Klasy gimnazjalne

Klasy gimnazjalne

W Betlejemskiej szopie

Grono Pedagogiczne, klasy III Gimnazjum i 0 – IV SP miały okazję obejrzeć w dniu 20 grudnia 2018 roku Jasełka w wykonaniu Fredrowskiego Teatru Szkolnego, który przygotował występ we współpracy z uczniami z klas gimnazjalnych. Scenografię do przedstawienia wykonały uczennice z gimnazjum pod opieką p. Beaty Franczyk-Kestranek. O oprawę muzyczną zadbała p. Joanna Kopczyńska-Kopeć. Scenariusz opracowała i przedstawienie wyreżyserowała autorka artykułu, opiekunka Fredrowskiego Teatru Szkolnego. Jasełka miały na celu przybliżenie tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia oraz budzenie wrażliwości i kształtowanie pozytywnych przeżyć dziecka. Przedstawienie pokazało, jaki jest prawdziwy sens świąt Narodzenia Pańskiego. Uczniowie wczuli się w swoje role, swoim zaangażowaniem oddali właściwą atmosferę świąt. Scenografia, muzyka, śpiew kolęd i piękne kostiumy teatralne tworzyły prawdziwie świąteczny nastrój.

Krystyna Michalska

 galeria

Spotkanie z poezją

27 listopada w Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie odbyło się spotkanie z poetką – Elizą Segiet. Wzięli w nim udział gimnazjaliści ze Szkoły Podstawowej im. Króla Kazimierza Wielkiego w Niepołomicach, którzy uczęszczają na lekcje etyki.

Autorka zaprezentowała nowy zbiorek wierszy pt.: „Magnetyczni”.   To w  nim porusza problem wojny, cierpienia, tragedii, którą wspólnie przeżywali w „czasach pogardy” Polacy i Żydzi. Przybliża temat Holokaustu                    z perspektywy osoby, której rodzina pochodzenia żydowskiego została uratowana przez rodzinę polską. Opisuje codzienny trud walki o przetrwanie w ukryciu przed złem świata i ocalenie wartości: dobra, piękna i prawdy. Przedstawia wspólną – solidarną walkę o życie, walkę niezwykle trudną,  ale pokazującą, jak silny i niezłomny potrafi być człowiek.

Wiersze są dojrzałe, poruszają w odbiorcy najdelikatniejsze struny wrażliwości, budzą refleksję, skłaniają do przemyśleń na temat natury człowieka, jego sumienia i odpowiedzialności.

W wierszu „Jak kiedyś” Eliza Segiet daje wyjaśnienie tytuły swego tomiku.

Jak kiedyś

Z każdego zaułka

Magnetyczni Ludzie przyciągali.

Wtedy śmierć

rodziła się częściej od życia.

Boże nasz, któryś jest w nas, 

pozwól doczekać do jutra. 

Nie zabieraj przyszłości.

Na leje po bombach

lał deszcz. Niektórzy dotrwali

niepewnego jutra.

Magnetyczni przyciągali,  jak kiedyś

 – Ukrzyżowany.

   A w utworze „Morze mgieł” pokazuje nam, jak ważna jest „Normalność”  i piękno zwykłego, szarego dnia. Jak istotne jest, abyśmy cieszyli się z tego,  co mamy i jak wiele wartości umiera w człowieku, gdy czuje lęk, strach, obawę  o jutro, gdy widzi śmierć najbliższych, cierpienie i zło, które może wyrządzić drugi człowiek, gdy zatraci się w  swoim okrucieństwie, szaleństwie i chorych ambicjach.

„Morze mgieł”

W kryjówce  zrozumiałem,

że normalność jest wtedy,

gdy kłamiesz kiedy chcesz,

a nie gdy musisz.

Kiedy jeszcze?

Gdy z morza mgieł  nie wynurzają się ciała.

Normalność jest wtedy,

gdy ludzie nie krzywdzą ludzi,

a dzieci nie bawią się w zabijanie!

– Tate, o czym myślisz?  – O wojnie.                                                                                                                                      – Dlaczego? Ona się skończyła.

– Córciu, w nas – zostanie na zawsze.

Nasi uczniowie mieli możliwość uczestniczenia w rozmowie z poetką. Otrzymali też wpisy autorki do tomiku wierszy „Magnetyczni”.

Osobowość Elizy Segiet oczarowała naszych uczniów. Po zaprezentowaniu tak trudnego tematu, potrafiła w nastrój smutku i powagi wprowadzić wielką falę pozytywnej energii, dającej radość i wiarę w młodych ludzi i przyszłość, którą będą tworzyć. Gimnazjaliści zaprosili panią Elizę do naszej szkoły, licząc na to,  że znajdzie chwilkę czasu, aby swe postrzeganie świata, swoją wrażliwość  i kreatywność pokazać większej części społeczności naszej szkoły.

                                                                                            Beata Franczyk-Kestranek

Rowerami przez Niepodległą!

W tym roku odchodzimy 100 lecie odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Odzyskanie przez Polskę niepodległości było jednym z efektów I wojny światowej, konfliktu zbrojnego o niespotykanej wcześniej skali, który wtedy został nazwany Wielką Wojną. Żeby lepiej zrozumieć te wydarzenia postanowiliśmy się wybrać na wycieczkę rowerową szlakiem cmentarzy wojennych będących świadectwem ciężkich walk w naszej najbliższej okolicy w latach 1914-1915.

Głównym pomysłodawcą wycieczki był P. Jerzy Jasonek nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Woli Zabierzowskiej. Trasa którą mieliśmy pokonać była dość trudna, ale znalazło się 10 uczniów, którzy postanowili się zmierzyć z jej trudnościami.

Pierwszym przystankiem na trasie były Damienice, gdzie spotkaliśmy się z uczniami z Woli Zabierzowskiej i P.Jasonkiem.

W Damienicach już wszyscy razem, przekroczyliśmy Rabę i udaliśmy się na cmentarz komunalny w Bochni, gdzie znajduje się cmentarz wojenny z okresu I WŚ nr 314 – jest to reprezentacyjny cmentarz okręgu IX, w którego zasięgu znajdują się również cmentarze wojenne w okolicach Niepołomic.

Z Bochni, przez wzgórze Uzbornia, dotarliśmy  do Małego Wiśnicza, następnie do Starego Wiśnicza, by w końcu dojechać na rynek w Nowym Wiśniczu. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy do Lipnicy Murowanej. W tej miejscowości, która gdzieś była ważnym miastem na szlaku handlowym prowadzącym do Krakowa odwiedziliśmy cmentarz wojenny nr 299, znajdujący się przy zabytkowym kościele św. Leonarda oraz rynek na którym co roku odbywa się słynny na całą Polskę konkurs palm wielkanocnych.

Z Lipnicy przez wzgórze Paprotna udaliśmy się do Rajbrotu, po drodze odwiedzając cmentarz wojenny nr 303. To właśnie wzgórza nad Rajbrotem i Żegociną były w grudniu 1914 roku miejscem najbardziej krwawych walk podczas operacji łapanowsko-limanowskiej, czego świadectwem są liczne cmentarze w tej okolicy.

Z Rajbrotu przez Bytomsko przejechaliśmy do Żegociny, gdzie naszedł czas na przerwę obiadową. Na koniec czekał nas jeszcze, krótki, ale dość wymagający podjazd do Rozdziela, gdzie Szkolnym Schronisku Młodzieżowym mieliśmy zaplanowany nocleg.

Pierwszego dnia wycieczki uczniowie pokonali około 63 km w trudnym terenie Pogórza Bocheńskiego.

Kolejny dzień powitał nas piękną pogodą. Na początek czekał nas, krótki ale dość stromy podjazd na przełęcz Widoma w Rozdzielu, skąd mieliśmy okazję podziwiać piękne widoki na okoliczne wzgórza, a w chmurach na horyzoncie przebijały się nawet najwyższe szczyty Tatr.

Z Widomej przez Laskową Górną zjechaliśmy do doliny Łososiny i rozpoczęliśmy delikatny podjazd do Limanowej, gdzie na rynku zrobiliśmy, krótki postój na drugie śniadanie. Po przerwie czekał nas chyba najtrudniejszy podjazd tej wycieczki na wzgórze Jabłoniec, końcówkę podjazdu musieliśmy podejść, ale w końcu dotarliśmy pod reprezentacyjny cmentarz okręgu X nr 368 na Jabłońcu.

Kolejnym punktem naszej wycieczki była Pisarzowa, wieś w okolicach której legioniści I brygady legionów, stoczyli w dniach 6-7 grudnia 1914 roku bitwą odwrotową, osłaniając wycofujące się oddziały Austro-Węgierskie.

Z Pisarzowej przez prawie 13 km jechaliśmy w dół, więc kolejny kilometry trasy uciekały nam bardzo szybko. W końcu jednak ruszyliśmy pod górę pod niewielki cmentarzyk wojenny nr 352 w Marcinkowicach. To właśnie tu 5 grudnia 1914 dotarli legioniści Piłsudskiego i tu natrafili na silny oddział rosyjski z którym stoczyli dwudniowy bój. Żołnierze polegli w tej bitwie spoczęli na cmentarzu na skraju lasu, który właśnie odwiedziliśmy.

Ostatni odcinek naszej trasy prowadził na szczęście w dół aż na rynek do Nowego Sącza, gdzie zakończyliśmy naszą wycieczkę.

Drugiego dnia pokonaliśmy mniej więcej 43 kilometry, osiągając najwyższy punkt naszej wyprawy czyli wzgórze Jabłoniec – 624 m npm. Łącznie z Woli Zabierzowskiej do Nowego Sącza pokonaliśmy mniej więcej 106 km i ponad 1500 metrów przewyższenia. Trasa była dość trudna, ale satysfakcja z jej pokonania może być naprawdę spora.

W wycieczce udział wzięli : Maja Zawiła, Karolina Nitsch, Wiktoria Śledź, Bartek Kiełbania, Adam Schabowski, Franek Szeląg, Wojtek Wojcieszko, Antek Satała, Oskar Pajdzik i Hubert Maciejak, oraz jako opiekunowie Jerzy Jasonek i Krzysztof Nowak, którym pomagał Andrzej Drabik.